Święte dominikanki

Umieszczam książkę, która niedługo opatrzona pięknymi ilustracjami, ukaże się drukiem. Tekst mam dzięki uprzejmości Autora, p. Piotra Stefaniaka, najlepszego znawcy historii dominikanek z krajów słowiańskich.

PIOTR STEFANIAK

KONSTANCJA

KSIĘŻNA HALICKA

(1238-1301)

ZWANA BŁOGOSŁAWIONĄ

Redaktor serii

Opracowanie graficzne

WACŁAW PISZCZEK CM

Nihil obstat

Wizytator Polskiej Prowincji

Zgromadzenia Księży Misjonarzy

Ks. dr Kryspin Banko CM

L.dz. 23/2012

ISBN  978-83-7216-934-1

Wydawnictwo

Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy

ul. Stradomska 4, 31-058 Kraków

Wydawnictwo@witkm.pl

http://www.witkm.pl


Sztandarowe dzieło Ioannis Dlugossii Annales seu Cronicae incliti regni Poloniae (Jana Długosza Roczniki albo Kroniki sławnego królestwa Polskiego) przechowało zapisaną w XV w. wiadomość, że Konstancja była wdową po księciu Danielu halickim (Constantia Danielis Russie regis relicta). Tenże sam kanonik krakowski i wychowawca dzieci królewskich dodał jeszcze na innym miejscu że: Constantia in castrum Pieniny contulit se et illic per tempus vastationis thertaricae secure mansit (Konstancja… udała się do zamku Pieniny… i tam bezpiecznie pozostawała przez czas spustoszenia tatarskiego). Po stu latach, na kartach trzeciego tomu wydanego w Krakowie w 1512 r. dzieła nestora polskich historyków, mistrza Macieja z Miechowa zatytułowanego Chronica Polonorum (Kronika Polaków) czytamy w zapisek pod rokiem 1287 że: Constantia Danielis Russiae regis relictis, czyli Konstancja przez Daniela Króla ruskiego opuszczoną została (owdowiała). Kronikarz Marcin Kromer w opublikowanej w Bazylei w 1577 r. księdze De origine et rebus gestis Polonorum libri 30 (O początkach i wielkich rzeczach Polaków ksiąg 30) w księdze dziesiątej zapisał informację: Constantia, quae Danielis Ruscorum regis uxor fuit (Konstancja, która była żoną Daniela króla ruskiego).

Tymczasem franciszkański autor Vita et Miracula sanctae Kyngae ducissae Cracoviensis (Życie i cuda świętej Kingi księżnej krakowskiej) piszący z pięćdziesięcioletniej retrospektywy w latach 1317–1329 podał: Constancia tradita est Leoni duci Russie, que coruscat miraculum in civitate Lwovensi (Konstancja została wydana za Lwa, księcia Rusi, jaśnieje ona cudami w mieście Lwowie). dodał też na innym miejscu, że Konstancja była obecna w klasztorze starosądeckim w latach osiemdziesiątych XIII w. Powstały zaś w XIII w. Latopis halicko-włodzimierski dwukrotnie wspomina o królewnie węgierskiej i jej ruskim małżeństwie. Pod rokiem 1244 zapisano, że książę Daniel prosił króla Węgier Bélę IV o rękę jego córki dla swego syna Lwa i spotkał się z odmową, natomiast pod rokiem 1250 odnotowano fakt zawarcia małżeństwa królewny węgierskiej z księciem ruskim. To, że w związek wstąpił Lew i Konstancja podał znany z piętnastowiecznego odpisu Latopis ipatjewski. Tyle wiemy o Konstancji ze średniowiecznych źródeł bezpośrednich. Resztę informacji o niej czerpiemy z zachowanych źródeł ogólnych.

Urodziła się na Węgrzech w 1238 r. na jednym z arpadzkich zamków jako szósta z kolei córka króla Béli IV i jego żony Marii Laskaris, którzy doczekali się dziesięciorga potomków. Spośród nich chwały ołtarzy doczekały się dwie kanonizowane siostry: Kinga, księżna krakowska i Małgorzata, mniszka dominikańska, ponadto beatyfikowana Jolenta, księżna polska i otoczone lokalnym kultem świątobliwe:Konstancja ,księżna halicka i Elżbieta, księżna dolnobawarska.

Całe życie Konstancji upływało w cieniu nieustannego zagrożenia tatarskiego. Skośnoocy i okrutni wojownicy na szybkich konikach ogromną chordą pod wodzą Batu-hana najechali Węgry w 1241 r. Kraj dotknęła największa w jego dziejach tragedia. Wydawało się, że nie pozostanie kamień na kamieniu. Główna bitwa, która z Tatarami odbyła się 11 kwietnia 1241 r. na polach Muhi nad rzeką Sajó pod Miszkolcem została przez króla Bélę IV przegrana i kto mógł ratował się ucieczką. Także królowa Maria z dziećmi schroniła się w warownej twierdzy Klis koło Splitu i tam doczekała, aż w 1242 r. po rocznej okupacji Tatarzy opuszczą Węgry. Odtąd król, zwany dla swych zasług Wielkim, przystąpił do odbudowy totalnie zniszczonego i wyludnionego kraju. Chcąc zaś go zabezpieczyć na przyszłość, zdecydował się trzy swe córki wydać za mąż jedynie po to, aby mieć od zięciów informacje o nadciągających zagonach z głębokiej Azji i móc liczyć na rycerstwo ruskie i małopolskie, a potem jeszcze wielkopolskie. Béla IV ponadto zainteresowany był sprawą wyciagnięcia Rusi Halickiej w orbitę cywilizacji zachodniej i wespół z władającym w Chełmie księciem Danielem gwarantował przed Stolicą Apostolską zawarcie w 1247 r. przez władcę halickiego unii katolicyzmu z prawosławiem. Gdy więc król węgierski i książę halicki zawarli układ o współpracy doszło do wysłania trzynastoletniej królewny Konstancji do Chełma, aby w tamtejszej niedawno wybudowanej monumentalnej cerkwi Przeczystej Bogurodzicy poślubić księcia halickiego. Jedne źródła mówią, że Lwa, inne, że jego ojca Daniela, który w 1253 r. od papieża Innocentego IV otrzymał koronę królewska, którą nałożył mu w Drohiczynie legat Opizon.

Niezależnie od tego, którego Rurykowicza Konstancja poślubiła stała się feudalną panią Rusi i przez co najmniej 13 lat nadawała ton chełmskiemu dworowi. Stała się protektorką zachodniego modelu funkcjonowania pałacu monarszego, gdzie zaczęły się krzyżować najlepsze tradycje płynące nie tylko z Grecji i miast -republik Rusi północnej, ale i z Węgier, Francji i Niemiec. Wychowana w wierze katolickiej żarliwie patronowała dziełu ewangelizacji jaką na terenie księstwa jej małżonka prowadzili zgrupowani w kongregację peregrynantów dominikanie i franciszkanie. To z jej szczególniejszej łaskawości korzystali synowie św. Dominika, kiedy otwierali misyjne klasztory w Przemyślu, Lwowie i Chełmie, by głosić Prawdę o Synu Bożym. Także franciszkanie doświadczali protekcji monarchini, gdy głosili wieść o Wcieleniu Syna Bożego.

Sprawy duchowe bowiem dla Konstancji były najważniejsze. Dlatego też, jak nam opisał stary żywot księżna: Oddana w stan małżeński (…) nic nie ustawała w zawziętym z młodości nabożeństwem, ale wszelką pobożność Chrześcijańską po sobie pokazowała, y wszystkimi siłami wykonywała, z grubych i srogich obyczajów Mężą swego, ieszcze się w wymysłach Pogańskich y zabobonach chwieiącego, wywiodła, y Chrystusowi Panu pozyskała przez sposoby święte y przykłady pobożne.

Będąc zaś panią i matką swego ludu angażowała się w sprawy społeczne. Nawet po trzystu latach pamiętano, że na ubogie, niedostateczne, udręczone (iako druga Elżbieta święta) dobrotliwa y miłosierna, także wszystkim stanom w Państwie swym litościwa y uczynna była, iednak w tym cicha y pobożna, nic się w tym nie chlubiąc, dla których cnót wszyscy ią ludzie kochali i w wielkiej uczciwości mieli. Posiadając mocny charakter oraz niezwykłą wrażliwość mogła jako małżonka władcy wiele dobrego uczynić. Chętnie wiec korzystała ze swego statusu, aby przymnażać dobra na doświadczanym wieloma bolączkami świecie. A czasy, w których przyszło żyć księżnej nie były łatwe: liczne wojny i konflikty zbrojne nikomu nie dawały poczucia bezpieczeństwa. Stale towarzyszyła wszystkim groza najazdu skośnookiej dziczy ze wschodu. Juz w 1254 r. Tatarzy najechali Księstwo Halickie i zmusili króla Daniela do ucieczki na Węgry. Gdy więc i nie udało się mu wyzwolić spod mongolskiego zwierzchnictwa, wówczas rozgoryczony brakiem pomocy ze strony papiestwa zerwał w 1257 r. unię z Rzymem. Poniósł fiasko w swych dążeniach i jako podporządkowany Tatarom, którzy zmusili go, by wraz z bratem Wasylkiem i synami, Lwem i Szwarnem wziął udział w najeździe na Polskę w 1258 r. Upokorzone Księstwo Halickie poniosło straty, a król ponownie musiał uchodzić na Węgry. Gdy powrócił nie odbudował już swej dawnej pozycji i zmarł w 1264 r. Został pochowany w podziemiach cerkwi Przeczystej Bogurodzicy na Górce w Chełmie.

Jeśli, jak chciały jedne źródła, Konstancja była żoną króla Daniela, to mając 26 lat została wdową i jako taka opuściła przepyszny pałac królewski w Chełmie i miała udać się na dwór starszej siostry Kingi, do Krakowa. Gdyby zaś, idąc śladem zwłaszcza źródeł ruskich, była małżonką księcia Lwa, wówczas w ramach podziału Księstwa Halickiego na dwie części, wschodnią: z Chełmem i Włodzimierzem, którą objął Szwarno i zachodnią z Przemyślem, Lwowem i Haliczem, które przypadły Lwu, wraz z nim udała się na lwowski Wysoki Zamek. Tam zaś wedle staropolskiego zapisu przemieszkując, przed obrazem Przeczystej Panny w Zamkowej Kaplicy będącym najmilej się modliła. Przy nim… dnie i nocy na modlitwie trawiła.

Gdy po śmierci Szwarny udało się Lwu (który posiadał potomstwo – Jerzego I, Świętosławę i Anastazję) zjednoczyć Księstwo Halickie, wówczas w 1269 r. powrócił on do Chełma, gdzie do 1272 r. znajdowała się jego rezydencja, zanim przeniósł stolicę do Lwowa. W tym czasie, Konstancja miała wedle słów ze starego żywota: Częstokroć rozgniewane Xiążę przeciw winnym błagała, im karanie spraszając. Czyli, że potrafiła wchodzić w kompetencje sądownicze księcia, co było sprawą wówczas niebywałą i jedynie na nią poważyć się mogły kobiety o niezwykłym prestiżu: jej siostra św. Kinga oraz siostra babki, św. Jadwiga Śląska. Miała bowiem Konstancja na Lwa przemożny wpływ. Wraz z nim, choć trwającym w prawosławiu, przystąpiła do realizacji fundacji swego życia: w 1270 r. wzniosła we Lwowie kościół św. Jana Chrzciciela i w przyległym zamku przekazanym jej do dyspozycji osadziła dominikanów, którzy w mieście przetrwali do 1945 r. (od 1373 w nowej siedzibie przy klasztorze z kościołem Bożego Ciała – dziś cerkwi greckokatolickiej).

W latach osiemdziesiątych Konstancja opuściła Lwów i osiadła w ufundowanym przez św. Kingę klasztorze klarysek w Starym Sączu. Tam przeżyła trzeci najazd tatarski z zimy 1287 na 1288 r. Gdy więc w kwietniu 1288 r. św. Kinga zdecydowała się zostać mniszką w Zakonie św. Klary, Konstancja opuściła gościnny klasztor starosądecki i powróciła do Lwowa. Tam przy konwencie dominikanów przystąpiła do organizowania regularnej wspólnoty tercjarek zakonu św. Dominika od Pokuty. W niej też w 1293 r. przyjęła biały zakonny habit i stanęła na jej czele jako przeorysza. Było to możliwe, gdyż wedle jednych źródeł był wdową, a drugich, gdyby była żoną Lwa, to ten właśnie wstąpić miał do bazylianów w Spaskim Monastyrze, gdzie zmarł w 1301 r.

Sama Konstancja zmarła w 1301 r., jak chce tego tradycja – zaopatrzona Najświętszymi Sakramentami przy cudownej ikonie Matki Bożej Zwycięskiej, która po II wojnie światowej trafiła do gdańskiego kościoła dominikanów pw. św. Mikołaja. Została pochowana w kościele św. Jana Chrzciciela we Lwowie i tam zasłynęła cudami. Od 1373 r. spoczywa w dawnej kaplicy różańcowej dziś greckokatolickiej cerkwi, która przez stulecia byłą słynnym kościołem dominikanów pw. Bożego Ciała. W kościele klarysek w Starym Sączu natomiast znajduje się w ołtarzu św. Kingi jako relikwia partykuła kości Konstancji. Jej kult zaś zawsze miał lokalny charakter. Niemniej od XIV w. zwano Konstancję błogosławioną. W okresie potrydenckiego ożywienia religijnego cześć oddawana księżnej we Lwowie się wzmogła i wówczas dominikanie polecili namalować jej obraz wystawiony do kultu publicznego. Dziś znajduje się on w zbiorach polskiej prowincji dominikanów w Krakowie.

Ponieważ cześć oddawano Konstancji od XIV w. i przez stulecia nazywano ją błogosławioną, w dalszym ciągu pozostaje możliwym, aby Stolica Apostolska formalnie uznała kult księżnej, która żyła i uświęciła się pośród mieszkańców Chełma i Lwowa. Tym bardziej, że w ostatnich latach ożywiło się zainteresowanie jej osobą. Otacza ją też kult prywatny, choć w bardzo wąskim kręgu. Byłaby wówczas Konstancja zapewne znakomitą patronką pięknych miast, Chełma i Lwowa oraz złotym mostem pojednania między narodami: polskim i ukraińskim, a także orędowniczką braterstwa katolików z prawosławnymi.

Litania za przyczyną świątobliwej Konstancji

Kyrie eleison, Chryste eleison. Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże,     zmiłuj się nad nami

Synu, Odkupicielu świata, Boże, Duchu Święty, Boże,     Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo,         módl się za nami

Świątobliwa Konstancjo,

Najśliczniejsza korono w rękach Pana,

Wiary katolickiej wzorze niedościgniony,

Nieustraszona ewangelizatorko ludu swego,

Misjonarzy z żarliwością do głoszenia Prawdy Odwiecznej zagrzewająca,

Chełmskiego Wzgórza cichy klejnocie,

Przed Ikoną Matki Boskiej Chełmskiej nieustannie trwająca

Katedry Chełmskiej pradawna benefaktorko,

Księżno Polaków, Węgrów i Rusinów stale jednająca,

W utrapieniach i ciężkich doświadczeniach każdego wspierająca

Z miłosierdziem nad ubogimi się pochylająca,

Najsłabszych i uciśnionych zawsze ochraniająca,

Wdów i sierot najczulsza matko,

Długie godziny na adoracji Jezusa i Jego Matki trwająca,

W Bogu ufność nieustannie pokładająca

Przed Tatarami chroniąc za swój lud Boga błagająca

Szatana modlitwą i pokutą sławna pogromczyni

Zakonu Kaznodziejskiego sławna protektorko,

Cicha tercjarko, wierna córko Dominika świętego,

Złoty przykładzie życia wspólnotowego,

Dziewczęta w szkółce klasztornej z mądrością formująca,

Więźniów i straceńców podporo,

Pani z Wysokiego Zamku na lwowski lud łaskawie patrząca

Ikonę Matki Boskiej Różańcowej Zwycięskiej za swój skarb mająca

We Lwowie cudami niegdyś słynąca

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata

wysłuchaj nas Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata

zmiłuj się nad nami

Módl się za nami Świątobliwa Konstancjo

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się:

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, który powołałeś przed wiekami świątobliwą Konstancję, księżnę halicką, aby swój lud wiodła ku poznaniu Odwiecznej Prawdy, prosimy Cię, za jej przemożnym wstawiennictwem, abyśmy wzrastali nieustannie w Świętej Wierze Katolickiej. Pragnąć, aby nastał jeden pasterz i jedna owczarnia, udziel nam łaski coraz większej miłości i głębszego poznania Ciebie, naszego Stwórcę. Naucz nas żyć stale w twej obecności. Pomny zaś na święte czyny naszej ukrytej Patronki, świątobliwej Konstancji, nieustannie zabiegającej o zbawienie wszystkich dusz, udziel mi łaski …, o którą proszę, odwołując się do bezmiaru Twego Miłosierdzia. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

O łaskach otrzymanych za wstawiennictwem świątobliwej Konstancji prosimy powiadomić:

Parafię Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Górze Chełmskiej

ul. Lubelska 2

22-100 CHEŁM

Tel. 82 565 68 66

Ks. Proboszcz Tadeusz Kądziołka

kom. 603 917 750

e-mail: t.kadziolka@diecezja.lublin.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s